W roli głównej:



Zakładki

Archiwum

Głosy w mojej głowie




layout




~Rozdział 27.


Ja wciąż żyję. Ostatnio szybciej i intensywniej, ale o tym może niedługo.

2010-01-06 15:23:22
skomentuj (0)


~Rozdział 26.


- Chcesz się pieprzyć?
- Nie, a nawet tak!
- To teraz szybko szybko zanim dotrze do nas, że to bez sensu.

5 dni z Luckiem i Krzysiem w jednym pomieszczeniu.

- Och! Panie majorze, jaki pan dzisiaj sztywny!

Pył ze szpachli i toskyny z farb różnie na ludzi wpływają :)

2009-06-30 01:00:13
skomentuj (1)


~Rozdział 25.


Chyba to wyciskanie optymizmu coś zdziałało, bo dostałam coś na kształt awansu na GE :) Niedzielne aktualizacje wfrp i koordynacja wyborami. Nie powiem, na początku spanikowałam i nie obyło się bez błędów, ale teraz już nawet jestem z siebie zadowolona i mam nieco więcej motywacji do ruszenia tyłkiem.

Pseudorude włosy mnie zaczęły męczyć i zaczynam zastanawiać się nad fioletopodobnymi.

2009-06-22 14:34:27
skomentuj (2)


~Rozdział 24.


Kultywując własne zboczenie. Temat na fetyszowym forum o chłopcach w mundurach.

Pani Saper: (...) Można porozmawiać i patrzeć, patrzeć, patrzeć do woli...
Kicia: A dotykać można? :D

Za mundurem panny sznurem.

Poza tym wyciskam z siebie optymizm, bo Ruda mi zagroziła, że jak przyjedzie będzie marudzić, jeżeli nie zmienię swojego podejścia.

2009-06-16 19:29:27
skomentuj (2)


~Rozdział 23.


Momentami tęskno mi do jesieni. Chociaż kiedy jest jesień tęskno mi do lata.

Ale teraz naprawdę chciałabym powłóczyć się po ulicach ze złotymi liśćmi i mgłą. Poza tym kiedy jest chłodno mogę otulić się grubym płaszczem i nikt nie widzi mojej fatalnej figury. Jest chłodno i sennie. Jesienią zawsze wpadam w ciąg książkowy, niezależnie, czy to podręczniki, czy jakieś inne knigi. Siadam wtedy, ku zgrozie Alberta, w kocim koszyku na parapecie i z jakąś muzyką w tle pochłaniam litery. Jedyne, czego nie lubię w jesieni, to niechęć moich znajomych do spacerów. Chociaż latem też ciężko ich gdzieś wyciągnąć. Albo im się nie chce, albo muszą mieć w tym konkretny cel. A ja wtedy chcę tak po prostu iść przed siebie.



Krzyś: niewykorzystana energia jest przechowywana w ciele ludzkim w postaci tluszczu, wiec mozemy mowic na lucka "energiczny".


:)

 

 

23!

2009-06-12 23:05:06
skomentuj (1)


~Rozdział 22.


Moi: Jestem skazana na wielokolorowe włosy...
Angie: Siostra, nie jest źle. Już w pięciu kolorów przeszłaś na dwa.

Co nie zmienia fakt, że zazwyczaj mam pełną paletę barw na głowie. Od rudego do czarnego. Przed wczorajszym farbowaniem nie było problem znaleźć choćby róż na mojej glowie.

2009-06-11 14:59:38
skomentuj (2)


~Rozdział 21.


Nawiązując do tego co poniżej – umarłam. Umarłam dnia, kiedy niespodziewanie pozrzucano z półki moje ulubione zabawki, tworzące spokojny świat. Nie powiem, że był to dla mnie miły świat, ale dawał mi pewną dozę zabezpieczenia i spokoju ze strony postronnych. Niestety, ja, jeśli nie każdy nie lubi siedzieć na niewygodnej kanapie. Dlatego wierciłam się ściągając na siebie nieprzychylne spojrzenia, a właściciele tych spojrzeń w końcu zdecydowali mi pomóc z zmianie siedziska na bardziej chwiejne, ale kto wie, dla mnie może wygodniejszego? I tak dnia któregoś tam zostałam wydalone z Liceum Ogólnokształcącego, tym samym wpisując się w margines społeczny, który według całej reszty nigdy niczego nie osiągnie, ponieważ nie posiada kartek na wiedzę ;) To trochę smutne, że nowoczesne, podobno wolne społeczeństwo samo buduje sobie klatkę, ale nad tym nie ma sensu się rozwodzić, bo najwyraźniej bydło bydłem pozostanie i zginie bez zagrody.

Ważne jest co jest teraz. Teraz jestem niespokojna, jak dziecko przed porodem. Nie wiem co jest poza macicą, ale chciałabym już z niej wyjść. Nawet jeżeli to mroźny, groźny świat.


Przynajmniej znam już swoich przyszłych rodziców ;).

2009-05-24 23:56:51
skomentuj (3)